Szachy dla nie wtajemniczonych

Szachy to gra strategiczna.  I to jest ważne,  trzeba zrozumieć strategiczny charakter tej gry.To nie jest zwykłe przesuwanie pionków,  każdy ruch to nowa tura w której możemy zrobić tylko jeden ruch.To nie jest poradnik dla wtajemniczonych szachistów,  tylko luźne przemyślenia na temat istoty gry (22.01.2021) .

Zasada 1. Jeden ruch na turę.

W jednym momencie możemy rozwijać tylko jednego pionka. To jest pierwsza zasada, od tego najlepiej rozpocząć.Nasz czas liczy się kolejnymi decyzjami.  Szachom obojętny jest czas zamykający się w 24h na wajzlu. Podejmując kolejne decyzje powinniśmy mieć na względzie nasze Szachowe Państwo. 

Twój ruch  

Po kilku posunięciach okazuje się że na planszy jest też drugi gracz. Nasze możliwości nie są nieograniczone. Zasady poruszania nie były wyjaśniane i już nie zostaną. Powinniśmy ruszać się by przejąć teren i schwytać wrogiego króla. Do dyspozycji mamy 64 pola i 32 figury.

Przeciwnik gra na siebie i przeciw Tobie

Pamiętajmy również że po drugiej stronie naszego Szachowego Królestwa jest stolica obcego w którym władca też rości sobie prawa do tych ziemi. On również wysyła oddziały żeby eksplorowały ten teren. Raczej nie odda Ci łatwo tego czego jeszcze nie wziąłeś.

Zasada 2. Poruszamy się po szachownicy

W szachach mamy pola.  Wszystko co mamy na planszy należy do nas, jeśli chcemy  kontrolować jakiś obszar musimy skupić na nim swoją uwagę i ruchy. Jedną z zasad jest panowanie nad centrum. 

Czym jest otwarcie?

To nie tylko seria ruchów na początek, i sposoby do rozpoczęcia gry oraz również decyzje o rozwoju w pierwszej fazie gry.

Strefa wpływów

Pomyślmy o tym jako o walce o strefy wpływów. Na planszy znajduje się biały skoczek na c3.Naszym planem jest go przegonić i otworzyć drogę dla gońca i hetmana na skrzydle hetmańskim. Żeby nasza ofensywa ruszyła powinniśmy zabezpieczyć nasze zaplecze i uważać  na to co dzieje się dzieje po lewej  stronie. Pion na 4c jest ważnym punktem nad którym nie możemy stracić kontroli. Wspieramy go gońcem i pionem na b5 który ma w planach atakowanie i wywieranie presji na skoczku.

Przeciwnik kontynuuje marsz pionem na linii g mając protekcje hetmana.

Z drugiej strony hetman może ruszyć na nasz nieosłonięty pion c6. Gdyby wrogi hetman przejął to pole to szachowałby naszego króla którego musimy bronić i za wszelką cenę ocalić.

Gdy pada król gra jest skończona. Śmierć króla zabiera za sobą całe nasze Szachowe Królestwo. Możemy się z nim utożsamić i za wszelką cenę nie dać się złapać. 
Na horyzoncie mamy marsz samotnego pionka na naszą linie i atak na skoczka. Możemy zbić pionka skoczkiem co skończyło by się kiepsko dla naszego skoczka bo punkt ten jest atakowany z 2 stron.  Zostawmy więc to…Najpierw jest obrona!  Ważniejsze od ataku jest obrona naszych kluczowych punktów.

Żeby nie dopuścić do bezpośredniego zamachu na króla jesteśmy wręcz zmuszeni odwlec nasz atak i bronić tego pionka.  Wysyłamy hetmana żeby bronił naszej strefy wpływów w tym regionie.

Nie bądźmy zdziwieni że marsz pionka po linii g jest kontynuowany . To tylko plan realizowany przez przeciwnego gracza.

Zastanówmy się więc co zrobić po wrogim posunięciu które jest bezpośrednim atakiem na gońca.  Dbajmy o naszą kawalerie i nie dajmy ubić naszej konnicy przez pospolite ruszenie chłopów. Skoczek pod tą presją musi ruszyć w drogę do innego pola. Na czerwono zaznaczyłem pola których ruch nie dałby nam przewagi. Ruch na g4 był rozważany przed chwilą gdy jeszcze pion przeciwnika był na tym polu. Moglibyśmy posunąć się do tego by zaatakować na to pole teraz, można byłoby na to się zdecydować gdybyśmy mieli wsparcie  hetmana i gońca po przekątnej ale hetman i goniec stoją ramie w ramie w szeregu. Uciekamy więc na pole d5 wspierając naszą pozycje, nasz skoczek moze być zbity przez obcego skoczka ale by też go odbijemy i ostatecznie wyszlibyśmy z tego na plus.

Po kilku ruchach mamy taką sytuację, hetman został przemieszczony do centrum żeby uciec od wrogiego najazdu kawalerii.

Nasz mały cel został osiągnięty, możemy nazwać to już strategią. Skoczek przeciwnika przemieścił się z pola c3. Otworzono nam bramy ale musimy uważać na wrogich strażników.

Znaleźliśmy jednak ruch z naciskiem na obcego hetmana, Spróbujmy więc…

W centrum naszej szachownicy dochodzi do ciężkiego starcia.
Gdy kurz opadnie zobaczymy kto na tym starciu wyszedł dobrze.

W trakcie walki doszło do wymiany hetmanów nasza pozycja wcale nie jest taka oczywista. Rzeczywistość gra swoimi prawami i powinniśmy sprawdzić naszą obecną pozycję.

Druga era

Możemy powiedzieć że w naszej grze rozpoczęła się druga era.
Do tej pory walczyliśmy o strefy wpływów na planszy i rozwój naszych figur. Teraz rozpoczyna się walka o całą szachownicę, żeby przejąć tereny przeciwnika musimy obalić wrogiego króla i zaprowadzić nasz porządek.
Do najodleglejszych zakątków krainy docierają wieści że szykuje się wojna! Czas na mobilizacje wszystkich oddziałów. Spróbujemy wyprowadzić nasze natarcie. Trzeba pamiętać że goniec czyli nasza straż przyboczna jest świetna do walki w zwarciu lub wyprowadzania szybkich ataków po przekątnej. Dodatkowo powinniśmy włączyć wieże do aktywnej gry. Wieża to nasza szarża i ciężka kawaleria. Powinniśmy uważać na tą figurę bo ich znaczenie jest tym większe im późniejszy etap gry.

Zmiany i nowy porządek

Na ten moment gry chcemy połączyć wieże i wyprowadzić atak ze zdwojoną siłą szarszy, do tego potrzebujemy zaatakować pozycję przeciwnika od tyłu tak by odciągnąć wieżę przeciwnika od pilnowania punktu e4. Nasz król jest na otwartym polu i może wesprzeć swoje oddziały piechoty na prawym skrzydle i promować najodważniejszych na swojego hetmana.
Spróbujmy wykorzystać naszą przewagę na prawym skrzydle. Znajduje się tam też goniec przeciwnika który patrzy w puste pola. Zgubił się w swoim ataku, wykorzystajmy więc tą chwilę jego nieuwagi.

Odciągnęliśmy strażników ale tym samym pokazaliśmy im drogę do naszego króla prosto po linii a. Wydaje się że pierwszy atak tego gońca będzie jego ostatnim, wpadł wprost pod kopyta szarszy obozu białego.

W tym pojedynku wyszliśmy z podobnymi stratami po obu stronach. Padły nasze oddziały zwiadowcze które zostały zmiecione z powierzchni przez ciężką kawalerie. Nie było czasu na odwrót. Do gry wkroczył skoczek na którego powinniśmy uważać. Trzymajmy wrogiego gońca przy swoim królu. Zostawmy nasze oddziały zwiadowcze na tej drodze żeby trzymać presję na obcym królu. Nie jest już bezpieczny bo musi chować się za swoimi gwardzistami.

Wojna manewrowa i atak lekkiej konnicy przeciwnika.

Szybki i odważny atak piechoty będzie tylko początkiem do pospolitego ruszenia na linie wroga. Piechota chroniona przez ciężkie oddziały za sobą może iść do przodu aż napotka przed sobą przeciwnika. Ale to dobrze, ich oddziały powinny być dezorientowane szczególnie że skoczek może być silniejszą figurą niż nas białopolowy goniec.

Teraz widać słabość naszych pozycji, przeciwnik obserwuje naszą piechotę i czeka na ich nieostrożny ruch. Nie zadbaliśmy o odpowiednią strukturę w naszych oddziałach i weszliśmy jak legioniści do lasu teutońskiego.
Nasz król ruszył samotnie przez otwarte pola by walczyć z piechotą. Zablokował jednak połączenie z naszą piechotą która padła blisko swojego celu.

Faza trzecia

Ilość ruchów jaką możemy wykonać jest coraz mniejsza. Nasze królestwo w wyniku walki poniosło krwawe straty.

Nie mamy już kim dowodzić i wprowadzamy naszego króla do aktywnej gry. W fazie trzeciej król aktywnie uczestniczy w obronie kluczowych pozycji a gdy trzeba staje oko w oko z przeciwnikiem.

Gdy obaj królowie decydują się walczyć w pierwszej linii oznacza to tylko śmierć jednego z nich. Ktoś wyjdzie z tego starcia zwycięstwo choćby miał poświęcić wszystkich swoich ludzi.

Na polu bitwy został tylko odział wprowadzony do teutońskiego lasu który może iść tylko ślepo naprzód. To nasi ostatni ludzie, teraz nadszedł czas gdy król walczy w pierwszym rzędzie z piechotą.

Po wymianie ostatniej figury zostajemy z niedobitkami. To tylko cień naszego królestwa jeszcze 55 ruchów temu była tu sielankowa kraina niczym Yorkshire. A dziś? Wojna zostawiła ślady w obu krajach.

Nasza nieustępliwa rozgrywka doprowadziła do wojny totalnej. Mamy jednak przewagę ilościową. Być może nasza piechota zdobędzie stolicę wrogiego imperium. Naszym celem jest linia numer jeden.

Po przejęciu stolicy mianowaliśmy na hetmana koronnego dowódcę tego oddziału. To nic że zostawili za sobą braterski oddział, pozwoliło nam to awansować pionka na hetmana – nasze możliwości rosną. Teraz wrogi król został opuszczony przez swoje oddziały i ukrywa się gdzieś w lesie…
Po całym kraju rozniosły się wieści że poszukiwany jest sprawca tego ambarasu.

Powinniśmy złapać obcego króla w pułapkę. Na szczęście wierny goniec wsparł hetmana i pomógł schwytać białego króla. Gra zakończona.

SZACH MAT,

Po krwawej wojnie przychodzi nowy dzień, niezależnie od wyniku naszego pojedynku powinniśmy przeanalizować swoje ruchy. Czy mogliśmy zrobić coś lepiej? Jakie słabości miały nasze pozycje?

Gra toczy się dalej

Jutro nikt oprócz nas nie będzie pamiętał o dzisiejszej partii, Jedno zwycięstwo nie czyni wygranym, potrzeba tysięcy takich dni i partii.


Warto poznać zasady tej gry i być przygotowany nie tylko na swój na ruch, a przy tym wszystkim nie tracić głowy i realizować nasz plan.


Sukcesywnie realizujmy nasz plan i dostosowujmy go do naszej aktualnej pozycji. I pamiętaj najważniejsze, dopóki nie zmiecie Cię z planszy jesteś w grze.


Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: notes

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *